austria, samolot, zwiedzanie

Podróżowanie zagranicznym samolotem

admin / Luty 7, 2018

Będąc na polskim lotnisku nie raz denerwujemy sie przed odlotem, szczególnie kiedy jest to nasz „pierwszy raz”. Częsty bywa jednak i tak, że przy dalszych razach również mamy problem. Jak to mówią „trening czyni mistrza” i tak bardzo często bywa w tym przypadku. Prawdziwy problem jednak pojawia się wtedy, gdy lotnisko, na którym się znajdujemy, nie jest na terenie naszego państwa. Jak sobie w takiej sytuacji poradzić?

Podróżowanie samolotem z zagranicznego lotniska

Jak łatwo się domyśleć odprawy na lotniskach wszędzie wyglądają mniej więcej tak samo – zwykle największa w nich różnicą jest to, co możemy, a czego nie możemy z sobą w takich wypadkach wziąć. Jest to uwarunkowane krajem, w którym jesteśmy lub do którego się udajemy. W takich wypadkach zawsze warto zorientować się, jak wyglądają listy „można” lub „nie można” danego państwa i się do nich przystosować. Wbrew pozorom jednak największym problemem tu jest bariera językowa. Bardzo często nawet na polskim lotnisku brakuje nam słów – będąc za granicą problem robi się jeszcze większy, nawet dla tych, którzy język danego kraju znają niemal jak własny. Tego rodzaju stres bardzo często powoduje, że nie tylko my wpadamy „w rozpacz”, ale i denerwujemy wszystkich naokoło. Warto w takich przypadkach mieć pod ręką coś, co nas „odblokuje”, a czym może być nawet mały notatnik, w którym mamy zanotowane najważniejsze zwroty potrzebne na lotniskach. Wbrew pozorom takie rozwiązanie jest bardzo przydatne, gdyż jeśli przypomnimy sobie choć jedno potrzebne nam zdanie, później reszta przychodzi lawinowo i zostajemy po prostu „odblokowani”.

Notatki dobra rzecz 

Wielu z nas wydaje sie, że noszenie przy sobie notatek czy słowników to zwyczajny wstyd – tymczasem sporo osób, nawet znając dobrze inne języki, może się najzwyczajniej „zaciąć” i mieć pustkę w głowie. W takich wypadkach posiadanie wspomnianych wyżej notatek czy słowników bardzo pomaga jeśli nie w porozumieniu się, to przynajmniej w przypomnieniu sobie najważniejszych zwrotów, dzięki którym „jakoś to pójdzie”. W sieci internetowej możemy obecnie znaleźć wiele stron, na których odnajdziemy najpotrzebniejsze zwroty używane na lotniskach, i to nawet na różnych etapach, które trzeba tam przejść, aż do czasu, gdy będziemy siedzieć spokojnie w środku i lecieć do wyznaczonego miejsca. Warto jednak pamiętać, że sprzęty elektroniczne mogą „nawalić”, dlatego dobrze czasem spisać sobie to co najpotrzebniejsze w razie zniszczenia sprzętu lub gdyby po prostu zabrakło nam internetu.